Medyczna marihuana w Polsce

Medyczna marihuana w Polsce

Dnia 1 listopada 2017 roku do aptek weszła medyczna marihuana, która może być sprzedawana oficjalnie w polskich aptekach. Jednak zanim „surowiec farmaceutyczny” trafia do aptek, musi być zarejestrowany w Urzedzie Rejestracji Produktów Leczniczych, a na rejestrację ma 270 dni. Rząd  nie zgodził się, na uprawianie medycznej marihuany na terenie naszego kraju, a zatem musi być ona sprowadzana z zagranicy. Efekt? Wysokie ceny i ograniczona dostępność.

Obawy Rządu

Oficjalnym argumentem przeciwko zalegalizowania upraw odmian medycznych marihuany jest obawa przed przedostaniem się części otrzymanego suszu na czarny rynek. Jest to zarówno logiczne, jak i nie, bo w końcu w naszym kraju można starć się o pozwolenie na hodowlę maku lekarskiego, a przecież to z niego uzyskuje się heroinę. Finalnie wygląda to tak, jakby według członków Rządu marihuana stanowiła poważniejsze zagrożenie niż heroina. Jednak nie brakuje tam i zwolenników tak zwanych narodowych upraw. Najbardziej zainteresowany wydaje się być Piotr “Liroy” Marzec, który jest współautorem projektu ustawy. Nawet poseł z PSL – Marek Sawicki – który w trakcie głosowania wstrzymał się od jego oddania, zwrócił się do Krzysztofa Jurgiela (ministra rolnictwa) z zapytaniem, czemu miałby nie przemyśleć produkcji konopi dla celów leczniczych w ramach Instytutu Zielarstwa i Roślin Włókienniczych.

Prosta matematyka

Obecnie problemem jest to, że marihuana medyczna jest sprowadzana z Holandii i Kanady, co powoduje jest wysoką cenę. Według szacunków jeden gram marihuany medycznej to koszt około 50-60 zł w aptece. Warto zaznaczyć, że nie można tutaj liczyć na uzyskanie jakąkolwiek refundacji. A zatem miesięczna terapia dla chorego kosztuje  blisko 2 tysiące złotych. Przynajmniej legalnie…

Przy utrzymaniu takich cen trudno oczekiwać, że wszyscy, którzy otrzymali receptę na medyczną marihuanę sfinalizują zakup w aptece. To trochę jak z palaczami tytoniu, którzy licznie znajdują tańsze alternatywy. Można oczekiwać, że sprytniejsi i oszczędniejsi pacjenci będą wykupować 1-2 gramy w miesiącu w aptece tak, aby w razie kontroli mieć materiał do „wylegitymowania się”, a resztę  potrzebnego suszu z będą pozyskiwać już nielegalnymi, ale znacznie tańszymi, kanałami. Tutaj problematyczną kwestią jest jeszcze forma, w której marihuana medyczna jest sprzedawana, bo farmaceuci mają z suszu wytwarzać już na miejscu „leki recepturowe”.

Komu pomaga medyczna marihuana?

Według szacunków, w Polsce liczba osób, którym medyczna marihuana może pomóc to 300 tysięcy. Inne źródła wskazują nawet na milion osób! Jednak przy takich cenach, rozpoczęcie legalnej terapii wydaje się poza zasięgiem większości z nich. A szkoda, bo przede wszystkim zawarty w niej kannabidiol (CBD) i częsciowo też ograniczony tetrahydrokannabinol (THC) wykazują właściwości przeciwzapalne. Marihuana lecznicza jest już stosowana przy leczeniu jaskry, chorób układu oddechowego, pokarmowego, pomaga cierpiącym na chorobę Alzheimera, a nawet stwardnienie rozsiane (SM) i stwardnienie zanikowe boczne (ALS) czy padaczkę.

Brak komentarzy

Komentarze